Gmina Lubanie » Strona główna » z ostatniej chwili
z ostatniej chwili

Święto lubańskiej kultury

Wzruszenie i ciekawość były najważniejszymi czynnikami spotkania, jakie zorganizowano w niedzielę, 28 września, z okazji 40 rocznicy oddania do użytku w Lubaniu placówki kulturalnej. Wtedy był to Wiejski Dom Kultury (WDK), dziś jest Gminny Ośrodek Kultury (GOK).

Idea powstania placówki zrodziła się w rozmowie Tadeusza Bartoszka, ówczesnego przewodniczącego Gromadzkiej Rady Narodowej z inżynierem Janem Kociołowiczem, który natychmiast przyjął propozycję wykonania dokumentacji na obiekt, który powstanie w bliżej nieokreślonej przyszłości. Jak na krajana przystało, inż. Kociołowicz zapewnił, że projekt wykona w czynie społecznym (czytaj: bezpłatnie), co stało się faktem. Ważnym dla samej budowy obiektu było otrzymanie „poparcia odpowiedniego czynnika”, co dawało łatwiejszy dostęp do materiałów budowlanych i przekładało się na tempo powstawania obiektu, a takie zapewnił Jerzy Bączkowski, wtedy I sekretarz Komitetu Powiatowego Partii.

Zapiski w kronikach i skrzętnie zbieranych wycinkach prasowych nie kłamią. Wynika z nich, że od początku istnienia wiele działo się „w kulturze”, jak mówią starsi mieszkańcy gminy o swojej placówce, a co potwierdzali licznie zgromadzeni goście, z których wielu przyjechało do Lubania po kilku latach nieobecności.

Mówiła o tym w swoim wystąpieniu Krystyna Mrówczyńska, dyrektor GOK. Przypomniała o widowiskach i sztukach teatralnych w wykonaniu aktorów z teatrów im. Wiliama Horzycy i „Baju Pomorskiego” z Torunia czy włocławskiego Teatru Ludzi Upartych, wspomniała o wypełnianej po brzegi ciekawymi świata salce telewizyjnej, o projekcjach filmowych, jako że WDK mógł spełniał także funkcję sali kinowej...  Dziś patrząc z perspektywy można powiedzieć, że była to swoista działalność uboczna placówki, bowiem najważniejszą były taniec i muzyka, nie takie współczesne, ale kujawskie, ludowe:

Każdy z kierowników WDK starał się nie zapomnieć o naszych korzeniach, o naszej tradycji - mówiła dyr. Krystyna Mrówczyńska. - To kolejno Jan Tokarski, Stanisław Sobczak, Kazimierz Traczyk, Krzysztof Różański, Sylwester Bryl, Krystyna i Ryszard Piernikowscy oraz Teresa Gomulak stawiali podwaliny dla dzisiejszego Gminnego Ośrodka Kultury, w którym m.in. swoje stałe miejsce ma Zespół Folklorystyczny „Kujawy Nadwiślańskie” prowadzony przez Jadwigę Kurant oraz Katarzynę Mrówczyńską i Romana Kozickiego, który zawsze może liczyć na dobrą radę u naszego muzyka – nestora Jana Kuczyńskiego.